Strona główna
Rozrywka
Tutaj jesteś

The Walking Dead sezon 12 – kiedy na Netflix?

The Walking Dead sezon 12 - kiedy na Netflix?

11 sezonów to dużo, ale dla fanów „Żywych trupów” to wciąż za mało. Zastanawiasz się, czy pojawi się The Walking Dead sezon 12 i kiedy trafi na Netflix? Z tego tekstu dowiesz się, jak naprawdę wygląda kontynuacja serialu i gdzie możesz dziś oglądać uniwersum „The Walking Dead”.

Czy istnieje The Walking Dead sezon 12?

Serial The Walking Dead na podstawie komiksów Roberta Kirkmana oficjalnie zakończył się na 11. sezonie. Finał wyemitowało AMC, a historia Ricka, Maggie, Negana i reszty ekipy została domknięta w głównej linii fabularnej. Na papierze to koniec, ale w praktyce świat żywych trupów żyje dalej w nowych produkcjach.

Twórcy serialu poszli tropem znanym z komiksów Marvela i DC. Główna seria się kończy, numeracja się zatrzymuje, ale bohaterowie wracają w nowych tytułach i konfiguracjach. W komiksowym „The Walking Dead” tego nie zrobiono, seria została zamknięta, pojawił się tylko one-shot „Negan Lives” i kolorowe wydanie „The Walking Dead Deluxe”. Telewizyjne AMC zdecydowało jednak, że nie rozstanie się tak szybko z marką.

The Walking Dead: Dead City jest w praktyce tym, czym dla wielu widzów byłby sezon 12 – bezpośrednim ciągiem dalszym historii po finale 11. serii.

Zamiast kolejnego numerowanego sezonu dostaliśmy więc serię spin-offów. Jedne są kameralne, inne przypominają otwartą wojnę jak w czasach Gubernatora czy Wspólnoty. Dzięki temu fani mogą wciąż śledzić ukochane postacie, choć już pod innymi tytułami niż proste „The Walking Dead”.

The Walking Dead: Dead City

The Walking Dead: Dead City startuje w miejscu, w którym emocjonalnie kończy się 11. sezon. Mamy tu duet Maggie (Lauren Cohan) i Negana (Jeffrey Dean Morgan), czyli jednych z najważniejszych bohaterów głównego serialu. Relacja tej dwójki jest naładowana winą, żalem i zemstą, więc każdy dialog przypomina bombę z opóźnionym zapłonem.

Akcja przenosi się do odizolowanego Nowego Jorku, zamienionego w labirynt ruin i stada szwendaczy. Syn Maggie zostaje porwany przez Chorwata – dawnego współpracownika Negana, który zbudował własne królestwo w upadłej metropolii. Zdesperowana bohaterka musi sprzymierzyć się z mordercą swojego ukochanego. Ta wyprawa przez miasto pełne zombie i gangów działa jak intensywny sezon 12, tylko skondensowany do sześciu odcinków.

Serial mocno odwołuje się do przeszłości bohaterów. Padają odniesienia do wcześniejszych bitew, utraconych bliskich i dawnych zbrodni Negana. To opowieść dla widza, który zna już żal i wściekłość Maggie oraz widział Lucille i piekło wybicia grupy przez Zbawców. Dla takich osób „Dead City” będzie naturalnym ciągiem dalszym, nawet bez numerka „12” w tytule.

Inne seriale z uniwersum The Walking Dead

„Dead City” to dopiero początek większej układanki. Świat The Walking Dead rozrósł się o kilka serii, które rozwijają różne wątki i okresy apokalipsy zombie. Część z nich wystartowała jeszcze, gdy główny serial leciał w ramówce, inne pojawiły się dopiero po finale.

Najważniejsze tytuły, które zastępują prawdziwy „sezon 12”, to:

  • Fear the Walking Dead – opowieść o samym początku epidemii, później przekształcona w historię Morgan Jonesa i kilku grup ocalałych,
  • The Walking Dead: World Beyond – miniserial o młodym pokoleniu, które dorasta w świecie po upadku cywilizacji,
  • Tales of the Walking Dead – antologia, w której każdy odcinek skupia się na innej historii i bohaterach,
  • The Walking Dead: Daryl Dixon – przygoda Daryla we Francji, daleko od znanych miejsc z głównej serii,
  • The Walking Dead: Rick & Michonne – zapowiadana opowieść o tym, co stało się z Rickiem Grimesem i jego partnerką.

Szczególnie Fear the Walking Dead, które doszło do ośmiu sezonów, bywa nazywane serialem dla osób, którym brakuje „prawdziwego” 12. sezonu. Skala konfliktów jest tu ogromna, w grę wchodziły nawet bomby atomowe, a bohaterowie tacy jak Madison Clark, Victor Strand czy Daniel Salazar dawno przekroczyli granice moralne, o których Rick marzył tylko w koszmarach.

Fear the Walking Dead pokazuje, jak dawne ideały bohaterów rozpadają się pod ciężarem kolejnych wojen, zemsty i pragnienia kontroli nad ostatnimi bezpiecznymi miejscami.

Kiedy The Walking Dead sezon 12 trafi na Netflix?

Pytanie o to, kiedy zobaczymy The Walking Dead sezon 12 na Netflix, pojawia się regularnie na forach i w mediach społecznościowych. Odpowiedź jest prosta i mało satysfakcjonująca. Taki sezon oficjalnie nie istnieje, a Netflix w Polsce nie ma obecnie nawet głównego serialu w ofercie.

W naszym kraju prawa do głównej serii ma HBO Max, gdzie znajdziesz komplet 11 sezonów. Spin-offy są rozrzucone pomiędzy różne platformy i stacje. Prime Video od Amazona ma u nas Fear the Walking Dead oraz The Walking Dead: World Beyond. Produkcje takie jak Tales of the Walking Dead i The Walking Dead: Dead City w ogóle nie są jeszcze oficjalnie dostępne w polskich serwisach VOD.

Jak działają prawa licencyjne?

Żeby zrozumieć, czemu Netflix nie ma „Żywych trupów”, trzeba spojrzeć na układ między AMC a platformami streamingowymi. Każdy serial może trafić do innego serwisu w zależności od regionu, daty premiery i wcześniejszych umów dystrybucyjnych. W USA jedna platforma może mieć pierwszeństwo, a w Polsce zupełnie inna.

Kilka lat temu część widzów oglądała The Walking Dead właśnie na Netflixie, ale licencja wygasła i serial zniknął z katalogu. Od tego momentu kolejne sezony lądowały gdzie indziej, aż w końcu pełna seria znalazła się na HBO Max. Dla spin-offów AMC podpisało osobne kontrakty, stąd taka łamigłówka z dostępnością.

Dlaczego serial zniknął z Netflixa w Polsce?

Netflix inwestuje przede wszystkim w swoje produkcje i wybiera tylko część licencjonowanych tytułów. W przypadku „Żywych trupów” atrakcyjniejsza oferta wyszła od innych graczy. AMC zależało też na promocji nowych partnerów, którzy mogli mocniej wypromować całe uniwersum, nie tylko główny serial.

Czy to oznacza, że na Netflixie już nigdy nie zobaczysz apokalipsy szwendaczy? Oficjalnie nikt tego nie wyklucza, ale nie ma żadnej zapowiedzi ani daty. Brak nawet informacji o wejściu The Walking Dead: Dead City do polskiej dystrybucji, więc trudno mówić o planach względem jednej konkretnej platformy. Na dziś trzeba zakładać, że „sezon 12” w postaci „Dead City” na Netflix nie trafi szybko, jeśli w ogóle.

Żeby uporządkować obecną sytuację w Polsce, spójrz na zestawienie najważniejszych serii i usług:

Serial Główna platforma w Polsce Status na Netflix
The Walking Dead (11 sezonów) HBO Max Brak w ofercie
Fear the Walking Dead Prime Video Brak w ofercie
The Walking Dead: World Beyond Prime Video Brak w ofercie
Tales of the Walking Dead Brak oficjalnej dystrybucji Brak w ofercie
The Walking Dead: Dead City Brak oficjalnej dystrybucji Brak w ofercie

Gdzie teraz obejrzeć The Walking Dead w Polsce?

Jeśli masz ochotę odświeżyć główną historię Ricka i spółki lub nadrobić ją od zera, najlepszym wyborem jest teraz HBO Max. Tam znajdziesz wszystkie sezony serialu-matki, od pierwszych dni epidemii aż po finałowy konflikt ze Wspólnotą. Oglądanie po kolei ma ogromne znaczenie, bo każdy sezon buduje kolejne wątki polityczne i osobiste.

Najbardziej rozbudowany spin-off, czyli Fear the Walking Dead, czeka na Prime Video. To aż osiem sezonów, w których zmienia się perspektywa, główni bohaterowie i ton opowieści. Pierwsze odcinki pokazują moment wybuchu epidemii, a później widz obserwuje polowania na bezpieczne przystanie, wybuchy bomb i przekształcanie się ofiar w bezwzględnych graczy.

Jeśli interesuje cię młodsze pokolenie ocalałych i tajemnicze organizacje w stylu CRM, sięgnij po The Walking Dead: World Beyond na Prime Video. Dla osób lubiących krótsze, zamknięte historie dobrym wyborem będzie też antologia Tales of the Walking Dead, gdy tylko pojawi się w polskiej ofercie którejś z platform.

W tej chwili w Polsce nie ma legalnego dostępu do The Walking Dead: Dead City ani The Walking Dead: Daryl Dixon. Fani muszą czekać na informacje od AMC i lokalnych nadawców. Wiele wskazuje na to, że nowe tytuły trafią raczej do HBO Max, Prime Video lub innej usługi powiązanej z AMC, a nie do Netflixa.

Jak uzupełnić brak sezonu 12 innymi spin-offami?

Wielu widzów szuka sposobu, by zapełnić lukę po nieistniejącym sezonie 12 The Walking Dead. Zamiast czekać na coś, co raczej się nie pojawi, możesz ułożyć sobie własną ścieżkę oglądania spin-offów. Dzięki temu dostaniesz jeszcze więcej czasu w świecie szwendaczy niż przy jednym dodatkowym sezonie.

Fear the Walking Dead

„Fear” to najobszerniejsze rozwinięcie uniwersum. Od pierwszych odcinków w Los Angeles, przez podróże po Meksyku i Teksasie, aż po wątki z PADRE i powroty postaci uznanych za martwe – ten serial kilka razy zmienia formułę, ale zostaje wierny motywowi walki o ostatnie skrawki bezpieczeństwa. Pojawia się tu Morgan Jones znany z głównej serii, co spina oba tytuły w jedną długą opowieść.

Na dalszym etapie intryga przypomina konflikt z Gubernatorem. Troy Otto wraca zza grobu, zbiera wiernych sobie zdesperowanych ludzi, a Madison Clark i Victor Strand muszą wybierać między dziećmi z wyspy PADRE a własnymi sumieniami. Z biegiem czasu praktycznie każdy bohater ma na rękach krew niewinnych, bo granica między ocalałym a oprawcą w świecie „Fear” zaciera się niemal całkowicie.

Tales of the Walking Dead

Antologia „Tales of the Walking Dead” sprawdzi się u osób, które lubią eksperymenty z formą. Każdy odcinek to inne miejsce, inny bohater i inny ton – od czystego horroru po bardziej filozoficzne historie o tym, co zostaje z człowieka, gdy wszystko inne znika. To dobre uzupełnienie uniwersum, bo pozwala zajrzeć w zakamarki świata, których główny serial nigdy by nie pokazał.

Choć stawka jest tu mniejsza niż w „Fear the Walking Dead” czy finale „The Walking Dead”, krótsza forma bywa bardziej intensywna. Poznajesz bohaterów na kilkadziesiąt minut, ale dzięki świeżej perspektywie łatwo uwierzyć, że apokalipsa trwa naprawdę w całym świecie, nie tylko w okolicach Alexandrii czy Nowego Jorku.

Daryl Dixon i Rick & Michonne

The Walking Dead: Daryl Dixon przenosi akcję do Francji. To zupełnie inne otoczenie niż znane z USA lasy i miasteczka. Nowe środowisko, inne grupy ocalałych i europejskie realia sprawiają, że apokalipsa zyskuje świeże oblicze. Daryl, który zawsze był samotnikiem i tropicielem, musi odnaleźć się w roli przybysza z innego kontynentu.

Z kolei The Walking Dead: Rick & Michonne ma odpowiedzieć na pytania, które wisiały nad fanami od wielu sezonów. Co stało się z Rickiem po porwaniu przez CRM, jak wygląda jego relacja z Michonne po latach i czy jest w nich jeszcze miejsce na nadzieję. Ten tytuł ma szansę stać się emocjonalnym dopełnieniem 11 sezonów, które już znasz, nawet jeśli wciąż nie zobaczysz go na Netflixie.

Jeśli chcesz poczuć się, jakbyś dostał własny „sezon 12 i 13”, możesz ułożyć sobie taki plan oglądania spin-offów:

  1. Najpierw domknij główną serię na HBO Max, żeby dobrze pamiętać losy Ricka, Maggie i Negana,
  2. Potem przejdź do The Walking Dead: Dead City, gdy tylko pojawi się w Polsce, bo to najbliższy kontynuacji 11. sezonu tytuł,
  3. Następnie zanurz się w Fear the Walking Dead na Prime Video, żeby zobaczyć szerszą skalę wojny o przetrwanie,
  4. Na końcu sięgnij po „Tales of the Walking Dead”, „Daryl Dixon” i „Rick & Michonne”, gdy będą dostępne, traktując je jak dodatkowe rozdziały tej samej, bardzo długiej historii.

Taki zestaw da ci znacznie więcej czasu z Maggie, Neganem, Darylem, Madison i resztą ocalałych, niż mógłby dać pojedynczy The Walking Dead sezon 12 na jednej platformie. Zamiast czekać na coś, co może nigdy nie trafić na Netflix, łatwiej dziś wycisnąć maksimum z tego, co już pojawiło się na HBO Max i Prime Video.

Redakcja filmedy.pl

W redakcji filmedy.pl kochamy świat seriali, filmów i rozrywki. Z pasją dzielimy się naszą wiedzą, pomagając czytelnikom odnaleźć się w gąszczu premier i klasyków. Naszym celem jest sprawić, by nawet najbardziej zawiłe tematy były jasne i przystępne dla każdego.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?